Jak zbudować Długi Stół?

Można zacząć samotnie, ale to jest ciężkie psychicznie i fizycznie. Dlatego lepiej jest pokazać naszą stronę www albo nasze ulotki kilku ludziom i zebrać tak przynajmniej 2-3 osoby chętne, żeby spróbować.

Jak są ludzie, to reszta już jest łatwa:

  1. Źródło żywności (najlepiej roślinnej): bazarki, lokalne sklepy, hurtownie. Niektórzy korzystają z zawartości śmietników, ale to róbcie tylko, jeżeli dokładnie wiecie, co i jak. Nie chcemy, żeby ktoś się struł, prawda?
    Zbieramy przede wszystkim żywność nieprzetworzoną, nadającą się do kiszenia, pasteryzowania, ewentualnie suszenia. To, czego się nie da przechować, wędruje do natychmiastowej dystrybucji.
  2. Miejsce robienia przetworów. Przyzwoicie wyposażona kuchnia domowa zasadniczo wystarczy, zwłaszcza jeśli mogą w niej wygodnie pracować 2-3 osoby.
  3. Dostęp do wiedzy. Internet, a zwłaszcza Facebook pełen jest grup dzielących się praktyczną wiedzą na temat przetworów domowych. Odrobina cierpliwości, troszkę eksperymentowania i będziecie mieć wyniki!
  4. Składzik na przetwory. Wszędzie, gdzie jest ciemno i w miarę niska stabilna temperatura. Pojemność zależy od Waszej „zdolności produkcyjnej” — powinna pomieścić produkcję z trzech do sześciu miesięcy.
  5. Odbiorcy. Oczywiście pierwszymi odbiorcami jesteśmy my sami — przy Długim Stole nie ma podziału na „dobroczyńców” i „podopiecznych”: opiekujemy się sobą nawzajem. Nadwyżki natomiast — a staramy się, żeby ich było dużo — możemy rozdzielać różnymi kanałami:
    • Naszymi naturalnymi sprzymierzeńcami są wszelkie społeczności lokalne, które wiedzą, kto wśród nich potrzebuje pomocy — i kto może chcieć dołączyć do ekipy. Dotyczy to także związków zawodowych, stowarzyszeń lokatorów i innych oddolnie zorganizowanych grup wsparcia.
    • Bardzo dobrym kanałem „anonimowym” są jadłodzielnie (foodsharing) i grupy „Jedzenie Zamiast Bomb”.
    • My sami także funkcjonujemy w społecznościach. Poprzez kontakty rodzinne i towarzyskie możemy dotrzeć do osób, które mogą potrzebować zarówno żywności, jak i okazji do pomagania innym.
  6. Transport. Na początek wystarczą 2–3 osoby na rowerach, z dużymi plecakami. Oczywiście samochód ma swoje zalety, ale wszystko zależy od otoczenia — środek miasta niekoniecznie sprzyja parkowaniu.

Jak już mamy to wszystko, to można ruszać. Raz na tydzień organizujecie zbiory, potem upojne popołudnie i wieczór z robieniem przetworów. Rozdajecie, co jest do rozdania a online dumnie opisujecie swoje osiągnięcia.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x